Pâques en France - jak obchodzi się Wielkanoc we Francji?


Dzisiejszy wpis będzie wyglądać nieco inaczej niż zwykła lekcja na temat wyrażeń związanych ze Świętami. Te, które podam pod filmem i moje komentarze będą odnosić się do nagrania. Jest to rozmowa z Francuzami na temat tradycji świątecznych i prima aprilis, a także porównanie obchodzenia ich we Francji i w Polsce.

To nagranie powstało w Mouans-Sartoux w  Poniedziałek Wielkanocny zeszłego roku. Spędziłam tamte Święta (i parę następujących dni)  we Francji i była to zdecydowanie najlepsza Wielkanoc w moim życiu. Z moimi interlokutorami, Céline i Stéphane umówiliśmy się na nagranie wcześniej, zaraz po moim przyjeździe ale nie mieliśmy sprecyzowanego tematu, stąd przeciętna płynność wypowiedzi- a pytania i komentarze powstawały na bieżąco :) Myślę jednak, że Céline spisała się świetnie jeśli chodzi  o przedstawienie jak wygląda okres świąteczny w tym kraju.




Na początku Celine mówi, że zajączek (le lapin) przynosi jajeczka czekoladowe i chowa je w ogrodzie. Czasami robią to les cloches avec des petits ailes- dzwoneczki ze skrzydełkami. (Kojarzycie takie rysunki? Ja kojarzyłam ale nie wiedziałam skąd i dopiero po tej rozmowie mi się rozjaśniło.) Tradycyjną potrawą jest l'agneau- jagnięcina, symbol niewinności i nowości. Rozmówczyni nie wskazuje przykładów ciast wielkanocnych, a babka, choć znana we Francji, nie jest, jak u nas,  kojarzona ze Świętami Wielkiej Nocy. Głównymi symbolami Świąt są jajeczka (des oeufs) i kurczaczki. Czekoladowymi jajeczkami  a także... rybkami (des poissons) dekoruje się ciasta. 
Poniedziałek Wielkanocny, le Lundi de Pâques, choć wolny od pracy, nie jest u nich Lanym Poniedziałkiem- brak tradycji polewania innych wodą.  Istnieje za to Niedziela Palmowa- Les Rameaux. 
Co do rybek właśnie, pierwszy dzień kwietnia nazywany jest też poisson d'avril od tradycji przyklejania znajomym papierowej rybki na plecy. Jest to, obok zwykłych żartów i podawania nieprawdziwych informacji, kolejny sposób na psikusa. Słyszałam o nim wcześniej, ale to podczas tej rozmowy dowiedziałam się, że robią go głównie dzieci innym dzieciom, ewentualnie nauczycielom :)

Jeśli chodzi o to, co mnie zdziwiło na miejscu to fakt, że w Poniedziałek Wielkanocny zdecydowana większość sklepów muzeów etc. była pozamykana (z wyjątkiem lokalnego, największego w okolicy, Carrefoura). Wcześniej zawsze jakoś kojarzyło mi się, że na Zachodzie tylko pierwszy dzień Świąt jest wolny od pracy. Céline w tej rozmowie potwierdza, że Poniedziałek Wielkanocny jest u nich obchodzony. Mówiła mi potem też, że sklep w którym byliśmy, największy w okolicy, jest jednym z nielicznych otwartych w ten dzień w okolicy. Zaznaczam, że moje obserwacje dotyczą regionu Provence-Alpes-Côte d'Azur, trudno mi powiedzieć czy wszędzie tak jest.

Mam nadzieję że nagranie było pomocne dla osób uczących się francuskiego i że z treści też wynieśliście coś nowego! Joyeuses Pâques !


Komentarze